SIEĆ REGIONALNYCH OŚRODKÓW DEBATY MIĘDZYNARODOWEJ

Tezy z debaty "Finis Europae?"

05/21/2019

Przedstawiamy główne tezy z debaty "Finis Europae?".

Odbyła się ona 20 maja 2019 roku a udział w niej wzięli:

Jarosław Obremski - senator RP, samorządowiec i polityk
dr hab. Bartosz Jastrzębski - wykładowca akademicki w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego,
Michał Drozdek - socjolog zarządzania, filozof społeczny, publicysta, Główny Specjalista w Departamencie Metodyki Kontroli i Rozwoju Zawodowego Najwyższej Izby Kontroli, były doradca Prezesa Rady Ministrów, Marszałka Sejmu, b. szef Gabinetu Politycznego Ministra Gospodarki,

Debatę prowadził dr hab. Piotr Grabowiec - kierownik Katedry Studiów Europejskich UWr.

 

Główne tezy:

Świat został podzielony na różne części, Unia Europejska jest motorem zmian zachodzących w Europie.

Mamy do czynienia z elitami brukselskimi, które myślą, że to, co jest zaproponowane w traktatach jest rzeczywistością

Na początku brak było hegemona w UE. Na fali entuzjazmu mogło się wydać, że hegemona w UE w ogóle nie będzie. Tymczasem, hegemonem stały się Niemcy - będą się rozpychać po całej Europie. Cokolwiek się robi w Europie, na ogół niemiecka gospodarka zyskuje.

Nasza kultura wciąż nie jest zsekularyzowana, tak jak kultura państw zachodnich.

Nie ma prawa, które powinno być umiejscawiane ponad człowiekiem.

Zawsze kiedy Europa odchodziła od wartości chrześcijańskich, pojawiał się kryzys. Natomiast, kiedy Europa realizuje wartości chrześcijańskie, znajduje się ponad wszystkim, stawia kaganek Europie. Żeby naprawić błędy, Europa musi wrócić do tych wartości.

Chrześcijaństwo to wspólny rdzeń pochodzenia europejskiego.

Mamy dwa zupełnie inne koncepty dalszej integracji europejskiej:

  1. pogłębianie integracji w krajach najlepszych i pozostawienie państw peryferyjnych gdzieś z boku,
  2. (dużo korzystniejszy koncept) poszerzanie - a nie pogłębianie UE, zbliżanie wschodu i zachodu - a nie budowanie coraz większych rozbieżności.

Dyskusja na poziomie politycznym w UE nie istnieje, ponieważ każde państwo w swojej agendzie reprezentuje swe interesy.

Po zakończeniu ery świata bipolarnego wyłoniło się wiele ognisk, choćby silna pozycja Chin , czy USA - jako potęgi, które to potęgi jednak ulegają korozji. Ma na to wpływ rozwój Europy.

Pęknięcie systemu transatlantyckiego (wahania współpracy UE i Stanów Zjednoczonych) może stanowić poważne zagrożenie.

W naszym europejskim świecie wytworzył się problem mentalny - masochizm samokrytyki - przestaliśmy wierzyć w swoją kulturę, religię, rzeczywistość.

Cały problem UE polega na tym, że wszyscy myślą tylko o sobie.

To, co mamy (jako Europejczycy) to nasza historia i to w niej powinniśmy szukać odpowiedzi na nasze pytania.

Jeżeli dobrobyt, rozwój gospodarczy ma skutkować odchodzeniem od religii, warto zastanowić się, do czego tak naprawdę dążymy.

Nie ma chrześcijaństwa w UE. Sposób oddziaływania i kreowania publiki będzie zamykał się na Kościół czy też chrześcijaństwo, będą natomiast kontynuowane współprace z grupami takimi jak, np. ekolodzy.

Islam jest religią polityczną, która bardzo dynamicznie rozrasta się na kraje europejskie, takie jak Belgia, Wielka Brytania czy Francja.

 

Zdjęcia: "Niedziela Wrocławska"